Zlatna bula Bele IV.
| Strona | Autorzy | Nota |
| [1] | [2] | Ten artykuł został przetłumaczony z Wikipedii w języku chorwackim. Treści pochodzące z Wikipedii w języku chorwackim są oparte na licencji Creative Commons 3.0 – Uznanie Autorstwa – Na tych samych warunkach. Kopiując je lub tłumacząc, należy podać ich autorów i udostępnić na tych samych warunkach. |
|
Plik:Zlatna bula Bele IV.gif Zlatna bula Bele IV. Zlatna bula (pol. Złota Bulla)to karta (tak nazwana ze względu na złotą pieczęć) wydana przez węgiersko-chorwackiego króla Belę IV z dynastii Arpadów 16 listopada 1242 r. w Viroviticy wkrótce po tym, jak Tatarzy najechali Slawonię w 1242 r. Jest to jeden z najważniejszych dokumentów w historii Zagrzebia, dzięki któremu Gradec (Zagreb) stał się wolnym miastem królewskim uwolniony od władzy bana i żupanatu, podlegającym bezpośrednio królowi. Jest także ważnym źródłem chorwackiej średniowiecznej historii. Uzyskane przywileje przyniosły pewien samorząd, prawo do wyboru burmistrza, sędziego, handlu i targów. Rada Miasta miała prawo wyboru sędziego co roku. Obywatelom Gradca obiecano odszkodowanie, jeśli zostaną zaatakowani i okradzeni na Węgrzech, w Dalmacji, Chorwacji i Slawonii. Byli oni zwolnieni z płacenia podatków (opłat drogowych, opłat drogowych) w granicach królestwa chorwacko-węgierskiego. Prawo do organizowania codziennych i cotygodniowych jarmarków, a także nabywanie dużych gruntów, których północną granicą było zbocze kalenicowe, zachodni potok Vrapčak i południowa rzeka Sava, było szczególnie ważne dla rozwoju gospodarczego miasta Gradec. Obowiązek, który się z tym wiązał, był bardzo trudny. Między innymi miały zostać zbudowane i utrzymane silne mury miejskie, 10 w pełni uzbrojonych żołnierzy miało zostać przekazanych królowi w przypadku jego kampanii wojskowej w Primorje, Karyntii i Austrii, w przypadku wizyty króla w Gradcu: "12 wołów, 1000 bochenków,4 beczki wina”, a także mieli obowiązek gościć księcia slawońskiego (jeśli jest członkiem rodziny królewskiej) i bana (tylko raz podczas wygnania). Bulla zwalniała Gradec ze wszystkich wyżej wymienionych obowiązków na okres 5 lat. Bela IV w 1256 roku zezwolił na tzw. Jarmark św. Marka, raz w roku przez 8 dni przed świętem Świętego i 8 dni po nim (25 kwietnia). Miało to pozytywny wpływ na rozwój handlu miejskiego, ponieważ w dni targowe wszyscy kupcy, krajowi i zagraniczni, byli zwolnieni z płacenia podatków. Aby zniechęcić złodziei, złodziei i innych przestępców oraz chronić własność dużej liczby handlowców, kary za przestępstwa popełnione w tych dniach były dwukrotnie wyższe niż zwykle. W 1266 roku Bela IV potwierdził postanowienia Złotej Bulli dla mieszkańców Gradca i ze względu na ogromne koszty musieli ufortyfikować miasto, zwolnił ich z obowiązków wojskowych, a w 1267 r. zapłacił cła zwane trzydziestoma (harmica). Złota Bulla był podstawowym kodeksem miasta, czyli prawem karnym i dokumentem sądowym. Tekst źródłowyOryginalna Złota Bulla jest przechowywana w chorwackich archiwach państwowych w Zagrzebiu. Król mówi w nim o sobie, jak to było wówczas w zwyczaju, w pierwszej osobie liczby mnogiej. „W imię Świętej Trójcy i niepodzielnej jedności. Amen. Bela, z łaski Bożej na zawsze król Węgier, Dalmacji, Chorwacji, Ramy, Serbii, Galicji, Włodzimierza i Kumanii ... Ponieważ naszą wolą było zbudowanie wolnego miasta na Górze Grič i zebranie tam mieszkańców, a także umocnienie i umocnienie części królestwa dla bezpieczeństwa granicy i innych korzyści ... za pomocą tego dokumentu informujemy zarówno obecnych, jak i potomków, że wdrożyliśmy nasze zamiar, aby wspomniane wzgórze było wolnym miastem, aby obywatele mogli swobodnie osiedlać się, mieć, posiadać i trwale chronić ziemie i posiadłości, warunki i wolności, które oddaliśmy i podpisaliśmy ... Takimi są zatem warunki i wolności obywateli, które mieszkają i osiedlają się na wspomnianym wzgórzu, które zgromadzili między sobą, a my ich potwierdziliśmy: ... nie są zobowiązani do płacenia ceł w obrębie granic królewskich ... jeśli jakikolwiek obywatel odniesie obrażenia, wyśmieje lub zawstydzi innego obywatela, a jeśli zostanie mu to udowodnione, pozwa mu zapłacić stronie poszkodowanej dziesięć groszy, a na wydatki miejskie sto denarów; jeśli ktoś nie wyzdrowieje po trzecim napomnieniu, niech gmina skonfiskuje całą swoją własność i niech, jak notorycznie, zostanie wstydliwie wydalona z miasta. Jeśli ktoś uderzy kogoś innego lub pociągnie go za włosy, niech poniesie tę samą karę ... Źródło |