1964 Recenzja – prof. Piotr Biegański

Warszawa, 16 08 1964

 

Przeczytałem pracę mgr R. Natusiewicza p.t. „Problem odbudowy ośrodków staromiejskich na przykładzie Nowy Targ we Wrocławiu na tle ogólnych współczesnych warunków projektowania”.

Nasunęło mi się szereg uwag, które pokrótce postaram się wyłożyć na piśmie, chociaż było by lepiej o nich porozmawiać bezpośrednio z autorem pracy.

Przede wszystkim w pracy omawianej nie znalazłem żadnej tezy, którą autor chciał by dowieść. Praca doktorska bez tezy nie istnieje.

Po drugie, wydaje mi się, że temat pracy jest za obszerny, co zresztą łatwo zauważyć czytając, kiedy autor posiłkuje się stwierdzeniami /zresztą nieudowodnionymi naukowo/, nie mogąc przecież na 100 stronach rozstrzygnąć wszystkich problemów, występujących przy odbudowie czy przebudowie ośrodków historycznych. W związku z tym należało by pomyśleć o zawężeniu tematu pracy doktorskiej.

Po trzecie, praca ma charakter opisowy, stwierdzający, a nie problemowy. Chciało by się dowiedzieć jakie popełniono w projekcie autorów odstępstwa od teoretycznych wytycznych i dlaczego. Przed tym jednak powinny być sformułowane owe teoretyczne założenia w świetle krytycznie omówionej literatury światowej, a nie tylko polskiej. Z pracy również wynika, że punktem wyjścia dla nowego projektu były zalecenia biura projektowego /str.44/.

Po czwarte, nie znalazłem żadnych dowodów na to dlaczego np. /str.13/, 28 metrów jest dobrze, /str.29/ dlaczego „plac jest tylko zabytkiem” /str.40/ dlaczego „dawna zabudowa nie miała trzeciego wymiaru” itd. itd. Przy tym trafiłem na szereg sformułowań, których w pracy doktorskiej nie można przyjąć, jak np. /str.12/ – „cechy ekstrawagancji” /str.15/ – co to jest „architektura umiarkowana”, /str.41/- jak rozumieć „architekturę spokojną i dynamiczną” /str.45/ – „architektura walorowa”, /str.49/ – co znaczy „chociaż dyskusja ze względów plastycznych – uznana za słuszną funkcjonalnie”, oraz wiele innych.

Wreszcie cały szereg stwierdzeń oczywistych, które mogłyby być, gdyby były potwierdzone przez innych naukowców i uzasadnione przykładami. Nie mam powodu nie wierzyć autorowi, że „architekt powinien być kulturalny”, że „powinien w pracy swojej postępować taktownie” – ale proszę mi dać przykłady kiedy jest taktownie, a kiedy nietaktownie. Jest w pracy wiele zaleceń takich, które stawiają czytającego przed potrzebą własnych dociekań np. /str.62/- wymaga od projektanta zachowania ciągłości t rozwoju „form kulturalnych miasta i jego tradycji”.

Przytoczywszy kilka moich wątpliwości natury zasadniczej chciałbym być użyteczny w mojej krytyce, wydaje mi się, że zebranego materiału przez autora można zbudować rozprawę doktorską zgodnie z zainteresowaniami autora. Jednak wymagać to będzie zasadniczej przebudowy pracy przy zaważeniu tematu do jednego z problemów, występujących przy przystosowywaniu dzielnie historycznych do współczesnych wymagań urbanistycznych.

W maju br. w Wenecji odbył się kongres na temat przebudowy i aktywizacji zespołów historycznych w świetle potrzeb współczesnych. Przedstawiano różne poglądy i różne rozwiązania, wszystkie były dyskusyjne, mimo że każda z propozycji zmierzała do tego samego celu – to znaczy do narzucenia tym zespołom kryteriów stosowanych we współczesnej urbanistyce. Na tle tej dyskusji wynikło, że dzielnicom historycznym nie można narzucać funkcji zasadniczo różnych niż te którym poprzednio służyły – pozwala to bowiem na utrzymanie tezy zachowania zabytku urbanistycznego jeśli oczywiście on zasługuje na to. Dlatego wydaje mi się, że w tego typie rozprawie przede wszystkiem powinien być przeprowadzony dowód, że istnieje podstawa zachowania zabytku urbanistycznego,a nie tylko poszczególnych obiektów zabytkowych. Jeśli takiego dowodu nie można przeprowadzić /np. z powodu wielkich zniszczeń/ to należy to otwarcie powiedzieć, również dowodząc, że tak jest. Sprawa ta w pracy mgr. R.N. nie jest jasno postawiona i dlatego nie ma w niej żadnego punktu wyjściowego. Stąd wszystkie trudności i wszelkie kłopoty.

Na zakończenie chciał by zwrócić uwagę na parę spraw, które w pracach doktorskich budzą wątpliwości: lº literatura przedmiotu nie może się składać z artykułów z Architektury, gdzie przeważnie autorzy chwalą swoje projekty, 2° każde stwierdzenie wymaga przypisu uzasadniającego, nawet gdyby to były obowiązujące normatywy, 3° jeśli w przypisach daje się omówienie zagranicznych miast to albo po to, żeby przeprowadzić ich krytyczną ocenę, albo, żeby powołać się na źródło, które daje ocenę wartości dzieła. Inny sposób podawania opisów jest bezużyteczny. 4° w pracy doktorskiej nie podaje się oczywistych stwierdzeń w rodzaju: /str.93/ – reasumując powyższe stwierdza się iż tylko wiedza fachowa projektantów oraz zorganizowana współpraca specjalistów są w stanie zapewnić mieszkańcom /dlaczego tylko mieszkańcom?/ właściwe warunki zdrowotne /tylko?/.

 

/ – / Piotr Biegański

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.